poniedziałek, 10 maja 2021

Kino #20

Poruszająca historia, która jest historią wielu rodzin. Reżyserka, Moonika Siimets, przenosi nas w lata 50-te. Estonia jest jedną z republik radzieckich. W kraju od dawna panoszy się komunizm i propaganda stalinowska. Wszelkie zachowania odbiegające od normy uznawane są za wrogą działalność przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Są jednak Estończycy, którzy pamiętają czasy niepodległej Estonii i którzy nie mogą pogodzić się z obecną sytuacją. Cóż jednak mogą zrobić, gdy jest ich garstka, a na dodatek krąży nad nimi widmo więzienia i wywózki na Syberię... Wystarczy donos, że ktoś śpiewa estońskie pieśni patriotyczne, że ktoś przechowuje w domu estońska flagę.... A jeżeli tym kimś jest była dyrektorka szkoły to trzeba działać skutecznie.




Leeloo (fenomenalna kreacja aktorska Heleny Marii Reisner) jest małą dziewczynką, kiedy po jej matkę przychodzą panowie w czarnym płaszczu. Jeszcze wszystkiego nie rozumie, ale pan w czarnym płaszczu już zawsze będzie wzbudzał w niej jedynie strach i niepokój. Ukradkowe rozmowy dorosłych, smutek w ich oczach, złorzeczenia i przekleństwa… Tylko tyle może zaobserwować Leeloo. Nikt nie tłumaczy jej tego, że mama stała się wrogiem narodu, że trzeba być ostrożnym w rozmowach z obcymi, że nie można chwalić się medalami tatusia, że mama prędko nie wróci. Jeśli w ogóle kiedykolwiek wróci. I nic tu nie ma do rzeczy czy Leeloo będzie grzeczna czy też nie. A tymczasem mała Leeloo marzy o tym, aby zostać pionierką, małą towarzyszką. I marzy o tym, aby w końcu iść do szkoły.

Feliks. Z pomocą i ogromnym wsparciem rodziny próbował normalnie funkcjonować po aresztowaniu żony. Opiekował się córeczką na tyle, na ile potrafił, choć wiedział, że matki nigdy jej nie zastąpi. Zachowywał wszelką ostrożność. Nie wypowiadał na głos swoich opinii. Nie krytykował władzy sowieckiej. Ale gdy nadarzyła mu się możliwość awansu i polepszenia warunków bytowych nie skorzystał z tego. Bo jedynym warunkiem otrzymania awansu było odcięcie się od wroga narodu, a to oznaczało rozwód z żoną. Feliks nigdy by się na to nie zgodził. A trzy lata po aresztowaniu Helmes umiera Stalin i zostaje ogłoszona amnestia!

"The Little Comrade" (Mała towarzyszka) to kino przepełnione emocjami. Moonika Siimets w piękny sposób przypomina dramatyczną historię. Tak właśnie niszczono człowieka. Tak raniono i rozbijano rodziny. Tak wzbudzano nieustający strach, czy jutro przypadkiem nie przyjdą po mnie lub po bliską mi osobę.



18 komentarzy:

  1. Zapowiada się bardzo ciekawie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie, aczkolwiek muszę mieć dni na takie mocniejsze filmy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałaś bardzo wartościowy film...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bardzo wartościowy film. I Estonia... :)

      Usuń
  4. Sporo emocji i psychologii, lubię takie kino.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dość emocjonalny film . Zapowiada się ciekawie .

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie, lubię czasem sięgnąć po takie kino.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi ciekawie. Trzeba będzie obejrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń