piątek, 18 czerwca 2021

Kino #25

„Wszystko co kocham” to film w reżyserii Jacka Borcucha z 2009 roku. To kino bardzo klimatyczne. To kino niebanalne. To kino odarte z patosu i górnolotności. To kino przemawiające prostymi obrazami, choć kipiące od emocji. Jest tu wiele słów. Słów wykrzyczanych, słów wyszeptanych, słów przemilczanych…




Wybrzeże. 1981 rok. Zbliżają się wakacje. Tak długo wyczekiwane przez młodych ludzi. Choć nie każdy wyjedzie na dalekie wojaże i tak się cieszą. Chłopaki z WCK będą mogli spędzać jeszcze więcej czasu w swoim prowizorycznym studiu nagraniowym. A kto wie? Może uda im się zakwalifikować na festiwal w Koszalinie… Janek i Kazik. To na nich zwrócona jest szczególna uwaga. Dzieli ich wiele. Łączy ich muzyka i marzenia. Mija miesiąc za miesiącem. Wakacyjna laba dawno się skończyła. Coś wisi w powietrzu. To napięcie i nerwowość czuć bardzo wyraźnie. Nikt nie wie, co się wydarzy, ale coś wydarzy się na pewno… Nadszedł grudzień, a w grudniu… stan wojenny!

Na ulicach pojawia się wojsko. Zostaje wprowadzona godzina policyjna. I zaczynają się internowania… Janek i Basia. Szkolna szczenięca miłość. Miłość na przekór wszystkiemu. Janek to syn oficera Marynarki Wojennej. Basia to córka opozycjonisty i solidarnościowca. Właśnie teraz nadszedł czas próby…

Po pierwszym szoku życie toczy się dalej. Szkoła, zespół, szkoła. Zbliżają się kolejne wakacje, ale zanim to nastąpi chłopacy z WCK mają okazję wystąpić na szkolnym koncercie. To nic, że grają punk rocka. Wychowawczyni ma pewne zastrzeżenia co do tekstów ich piosenek, ale jak to stwierdził ojciec Janka – młodzi tak wrzeszczą śpiewając, że i tak ciężko ich zrozumieć. Nie spodziewa się jednak takiego obrotu sprawy… Bunt! To kiedyś musiało nastąpić. To idealny moment. Taka okazja może się więcej nie powtórzyć. Kazik nie miał co do tego żadnych wątpliwości. A Janek? Tak, przez moment zwątpił. Przez chwilę pomyślał o konsekwencjach… Konsekwencje były.

„Wszystko co kocham” to film o młodości, o buncie, o marzeniach, o konieczności wyboru, o miłości, o pasji, która pochłania bez reszty. To film o ważnych relacjach. I tych rodzinnych, i tych przyjacielskich. To film o pierwszym zauroczeniu, o pierwszym zbliżeniu, o pierwszym rozczarowaniu i rozgoryczeniu. To też film o zemście. A wszystko z historią w tle.

Muzyka. Ten film przepełniony jest kapitalną muzyką, której autorem jest Daniel Bloom. Ta muzyka jest idealnym dopełnieniem całości. Bardzo często do niej wracam.

Jeśli macie ochotę na kino nieoczywiste, nastrojowe, nostalgiczne to „Wszystko co kocham” zdecydowanie spełnia te wymagania. Muszę jeszcze wspomnieć o fenomenalnych rolach Jakuba Gierszała i Andrzeja Chyry. Ten pierwszy wcielił się w rolę zbuntowanego Kazika. To młody chłopak u progu dorosłości, który nie ma przed sobą świetlanej przyszłości. Żadnych perspektyw, żadnego wsparcia ze strony ojca, żadnych szans na wyrwanie się z tego portowego miasteczka. Jedyne co ma, to miłość do muzyki, to wiara w marzenia, to siła, by się w końcu zbuntować… Ten drugi wcielił się w rolę ojca Janka. Oficer Marynarki Wojennej. Wydawać by się mogło, że jego świat jest bardzo poukładany, a wszystko jest jasno określone. I dyskusji nie będzie. Wszak rozkaz to rozkaz. Jakże byłam zaskoczona jego wyrozumiałością, jego wsparciem, jego tolerancją. On po prostu nie miał złudzeń i w pewnym momencie powiedział to na głos…



20 komentarzy:

  1. Nie wiem czy mam ochotę cofać się do tamtych czasów, ale poszukuje właśnie ostatnio filmów z klimatem, zmuszających do refleksji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, mimo wszystko bardzo polecam Tobie ten film :)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa tego filmu :)
    Nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tym filmie, ale chętnie bym obejrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że o nim przypomniałaś. Chętnie do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę że warto zobaczyć ten film.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba oglądałam, ale bardzo dawno temu... Jako, że już nic nie pamiętam, chętnie powrócę do tego filmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam, ale chyba warto :-)

    OdpowiedzUsuń