wtorek, 31 sierpnia 2021

Chomiąża Szlachecka po raz drugi

Ostatnio pisałam o naszych odwiedzinach w Chomiąży Szlacheckiej i luksusowym hotelu Herbarium. Tak, to dawny pałac położony nad Jeziorem Chomiąskim. Tymczasem po drugiej stronie tegoż jeziora znajduje się...

... Gród Piasta. To ośrodek wypoczynkowy oferujący i domki, i pokoje hotelowe. Ceny są już o wiele bardziej przystępne, a całe miejsce nawiązuje do Polski Piastowskiej. Są też gabloty poświęcone "Starej Baśni" i jej autorowi, Józefowi Ignacemu Kraszewskiemu.

W hotelowej restauracji można się posilić. Obiady smaczne i za rozsądną cenę. Jest kilka zagród ze zwierzętami. Jest plac zabaw dla dzieci. Jest dojście do jeziora i możliwość wypożyczenia sprzętu wodnego...















niedziela, 29 sierpnia 2021

Okiem ptasiarza #1


Czeczotka tundrowa

Od jakiegoś czasu chciałem zaobserwować czeczotkę tundrową. Jest to rzadko zalatujący do naszego kraju gatunek ptaka zamieszkującego tundrę, a blisko spokrewniony z czeczotką zwyczajną, którą można spotkać w Polsce, choć przeważnie również głównie zimą. Tundrowa różni się od swojej zwyczajnej kuzynki kilkoma drobnymi cechami. Ma biały kuper, delikatne kreskowania na bokach, strome czoło, a czapeczkę z mniejszym zakresem czerwieni. Jest również nieco jaśniejsza od zwyczajnej, ale ta cecha w dużej mierze zależna jest od oświetlenia. Aby prawidłowo oznaczyć czeczotkę tundrową, trzeba udokumentować cały zestaw cech i to najlepiej na zdjęciu, więc jest to nie lada wyzwanie. Tylko taki dowód jest podstawą uznania obserwacji przez Komisję Faunistyczną w Polsce.

Rok 2017 był rokiem nalotu tego ptaszka na nasz kraj. Postanowiłem spróbować swojego szczęścia. Czeczotki zimą często lubią wszelkiego rodzaju nieużytki, a zwłaszcza rosnące na nich chwasty, które są ich bazą pokarmową. Bydgoski Park Przemysłowy w owym czasie wydawał się dobrym miejscem na jej wykrycie zwłaszcza, że od kilku tygodni obserwowałem tam zimujące makolągwy, szczygły oraz właśnie czeczotki. Czeczotka tundrowa jeżeli jest, to przeważnie trzyma się w grupie ze zwyczajnymi. Był wczesny, szary grudniowy poranek. Wjechałem samochodem na jedną z bocznych uliczek przemysłowych w Bydgoszczy. Szybko zauważyłem, że przy ogrodzeniu jednego z zakładu żeruje grupka ptaków. Opuściłem szybę i przyłożyłem lornetkę do oczu. Były to czeczotki, a ściślej mówiąc około 30 czeczotek. Pomyślałem, że ciężko będzie wykryć czeczotkę tundrową buszującą w tak wysokiej trawie w towarzystwie kuzynek, więc… postanowiłem poczekać na zwrot akcji. Ten nastąpił dwa razy. Pierwszy raz ptaki przestraszył przejeżdżający samochód. Podniosły się, zrobiły krąg w powietrzu, usiadły na 10 sekund na ogrodzeniu zerkając tu i ówdzie, po czym wróciły do żerowania w trawie. 

Przygotowałem aparat i cierpliwie czekałem. Wiedziałem, że jeżeli ptaki powtórzą ten manewr, będę miał tylko kilka sekund na sfotografowanie ich na ogrodzeniu. Gdy tylko skończyłem tę myśl, ptaki znowu spłoszone podnoszą się, suną w powietrzu charakterystycznie świergocąc, po czym jak za pierwszym razem siadają na metalowe ogrodzenie. Kątem oka dostrzegam, że jeden osobnik jest jakby jaśniejszy. Szybko naciskam spust migawki. Jedno, drugie… trzecie zdjęcie, po czym ptaki nurkują w trawie. 

Zerkam na wizjer aparatu. Już wiem, że na ogrodzeniu uwieczniłem czeczotkę tundrową z całym zestawem cech. Kilkutygodniowe trudy polowania na ptaka zostały zwieńczone sukcesem. Cieszę się zwłaszcza z tego, że tak rzadki gatunek udało mi się wykryć moim mieście. Zadowolony z tak rozpoczętego dnia, myślę już o kolejnym gatunku, który chodzi mi po głowie, ale…to już opowieść na kolejne spotkanie.





Autor tekstu i zdjęć: Rafał Kurowski

piątek, 27 sierpnia 2021

Kulinarnie #35

Dwa proste dania idealne do pracy, jeśli zależy nam na tym, aby w pracy zjeść coś ciepłego. Tym bardziej, że jesień już się do nas zbliża...

Makaron z tuńczykiem, czosnkiem, czarnymi oliwkami, sosem pomidorowym, serem i ziołami prowansalskimi.




Ryż z cebulą, cukinią, czerwoną papryką, czerwonym pomidorem, żółtym pomidorem i przyprawami według gustu (u mnie to czarny pieprz, słodka papryka i lubczyk).



środa, 25 sierpnia 2021

Nadmorskie historie

Tym razem udało nam się dojechać bez przeszkód. Pierwszym przystankiem były Żuławy Wiślane i Mikoszewo. Odwiedziliśmy znane nam już i lubiane przez nas miejsca, a więc poszliśmy tam, gdzie Wisła wpada do morza. Pogoda nie rozpieszczała. Wiatr wiał jak szalony, ale wiał tak jak należy - z północy. Ornitolodzy mogli liczyć na ciekawe okazy :)

Z Mikoszewa udaliśmy się do Stegny i to właśnie w Stegnie nocowaliśmy, by następnego dnia przeprawić się promem do Gdańska i na Wyspę Sobieszewską. A tam Świbno i Rezerwat Przyrody Mewia Łacha. I znowu raj dla ornitologów. Tym razem mieliśmy okazję obserwować nie tylko wysyp ptaków, ale też fok. Nigdy nie widziałam tylu fok w jednym miejscu! Co prawda były dość daleko, ale od czego ma się lunetę :)

A ja? A ja mimo wiatru, opatulona w wełnę, zaopatrzona w termos z ciepłą herbatą zachwycałam się nadmorskim widokiem, zasłuchiwałam się w szumie fal i czytałam, czytałam, czytałam. Było cudownie!

Nie byłabym sobą, gdybym nie nawiązała do słynnych w tym roku paragonów grozy. Uwaga: w Mikoszewie paragony grozy to nie wymysł. Za obiad dla dwóch osób, w tym jedno danie z dorszem w roli głównej zapłaciliśmy naprawdę majątek. Gdyby jeszcze chociaż walory smakowe rekompensowały poniesione koszty... Niestety tak nie było. Za to miłym zaskoczeniem była dla nas tawerna bodajże "Pod łososiem" w Świbnie. Obiad smaczny, porcje wystarczające, ceny rozsądne. Tak nam menu i ceny przypadły do gustu, że przed powrotem do domu odwiedziliśmy to miejsce ponownie i uraczyliśmy się zupą.

Tak, naszą mikrowyprawę mogę zaliczyć do udanych.













poniedziałek, 23 sierpnia 2021

„Alicja prowadzi śledztwo”

 


A Alicją w tym przedstawieniu jest niezrównana i fenomenalna Irena Kwiatkowska. Mistrzyni! Mistrzyni ciętej riposty. Mistrzyni działania. Mistrzyni inicjatywy. Mistrzyni brawury. Nic jej nie zatrzyma! Ale od początku…

Alicja pracuje jako telefonistka w biurze notarialnym mecenasa Rocher. Oprócz Alicji pracuje tam dwóch notariuszy, osobista sekretarka mecenasa i głupiutka maszynistka. Sekretarka ugania się za mecenasem, mecenas ugania się za maszynistką, maszynistka ugania się za drugim notariuszem. 

A Alicja? A Alicja wszystko widzi, wszystko słyszy, wszystko obserwuje, wszystko zapamiętuje i … łączy fakty! Alicja w biurze ma dość uprzywilejowaną pozycję. Dlaczego? Ano dlatego, że nic a nic nie robi sobie z humorów mecenasa. Jak to pewnego razu stwierdziła: „Nic się nie dzieje, stary oszalał, ale ja jestem do tego przyzwyczajona”. Ot, cała filozofia Alicji. Aż pewnego razu, gdy została w biurze sama…

... ktoś zasztyletował mecenasa! Alicja znajduje zwłoki, dzwoni na policję, mdleje, a gdy dochodzi do siebie okazało się, że … zwłoki rozpłynęły się w powietrzu. Czyżby wzywała policję nadaremnie? Czyżby wykręciła policjantom jakiś ponury żart? Policjant, który na miejsce rzekomej zbrodni przybył przed swoim szefem nie stara się niczego zataić przed Alicją. Otóż znalazła się w fatalnym położeniu. Jego szef nie daruje temu, kto nadaremnie wyrwał go z łóżka. W dodatku z prawie czterdziestostopniową gorączką! Żelazna Czaszka (bo tak na niego mówią) nie popuści. I cóż się okazuje? Z Żelazną Czaszką Alicja też potrafi sobie poradzić. 

I zaczyna się śledztwo. Śledztwo, w którym Alicja bierze czynny udział. Powiedziałabym nawet, że bardzo czynny. Znajduje ślady, kojarzy fakty, zarzuca na mordercę przynętę… Tak, Alicja niewątpliwie posiada wrodzony talent śledczy. Nawet Żelazna Czaszka jest pod wrażeniem…

„Alicja prowadzi śledztwo” to spektakl Teatru Sensacji Kobra na podstawie francuskiej komedii kryminalnej Roberta Thomasa. Premiera telewizyjna tego spektaklu odbyła się 29 stycznia 1970 roku. A obsada iście gwiazdorska. W roli tytułowej Alicji wystąpiła Irena Kwiatkowska. Żelazna Czaszka to Edward Dziewoński. Nieszczęsny mecenas to Igor Śmiałowski, a jego żona to Alfreda Sarnawska. Zuzanna zakochana w mecenasie to Stanisława Stępniówna. Głupiutka maszynistka to Halina Kowalska. I Wiesław Gołas jako jeden z notariuszy. 

Cały spektakl należy jednak to Ireny Kwiatkowskiej. Jest rewelacyjna, niezastąpiona, wyjątkowa. Jest idealna!  

sobota, 21 sierpnia 2021

Chomiąża Szlachecka

Miały być nadmorskie historie, ale musieliśmy zmienić plany. Kręciliśmy się po naszych okolicach i trafiliśmy do Chomiąży Szlacheckiej. To wieś w kujawsko-pomorskim w gminie Gąsawa nad Jeziorem Chomiąskim. A w tej wsi znajduje się kościół św. Jana Chrzciciela z 1831 roku i zespół dworski z XIX wieku, choć jego historia tak naprawdę jest o wiele dłuższa. I jak to z takimi posiadłościami bywa przechodziła z rąk do rąk. A po wojnie... całą posiadłość przekazano PGR w Obudnie. Był tu też przez jakiś czas ośrodek kolonijny dla dzieci. Aż w końcu przyszedł czas na prywatnego właściciela, który kupił już zdewastowaną posiadłość. Tę zdewastowaną posiadłość przekształcił w luksusowy hotel z całym zapleczem wypoczynkowym. Jest wspaniały ogród, jest staw, jest dostęp do jeziora. Spędziliśmy tam naprawdę miłe popołudnie.













czwartek, 19 sierpnia 2021

Kulinarnie #34

Pokusiłam się o obiad typowo wakacyjny. Były szaszłyki, były frytki, była sałatka. Wszystko domowe :)

Szaszłyki bardzo lubimy, choć przyrządzam je sporadycznie. Najczęściej spożywamy je, gdy jesteśmy na jakimś wyjeździe. Tak samo było i w tym roku. Szaszłyki w restauracji na białostockim rynku i nasz pierwszy paragon grozy...

A w domowym zaciszu przygotowałam takie oto szaszłyki: zamarynowane wcześniej mięso, papryka, pieczarki, cebula, kiełbaska. Do tego domowe frytki. Właśnie takie, jakie pamiętam z dzieciństwa. Było także coś zdrowego, czyli sałata lodowa, pomidorki koktajlowe i pesto. I obiad gotowy :)





wtorek, 17 sierpnia 2021

monika olga szyje #40

Obiecałam sobie, że to już ostatnia niebieska spódnica :) Tym razem spódnica na gumce i dość zwiewna i przewiewna. Okazało się, że ten materiał ma jeszcze jedną ogromną zaletę - spódnicy praktycznie nie trzeba prasować!

Tym razem połączyłam niebieski z zielonym...










niedziela, 15 sierpnia 2021

monika olga shop #1

Długo zastanawiałam się, czy stworzyć taką ofertę właśnie w tym miejscu, ale pomyślałam: dlaczego nie?

Jeśli szukasz rzeczy oryginalnych i niepowtarzalnych - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli szukasz rzeczy stworzonych z sercem - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli szukasz rzeczy stworzonych w duchu less waste - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli uwielbiasz starą porcelanę, ale włóczenie się po pchlich targach już nie - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli szukasz ciekawego prezentu dla siebie lub swoich bliskich - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli prowadzisz bloga i szukasz rekwizytów do zdjęć - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli szukasz książki na prezent - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli chcesz wzbogacić własną biblioteczkę - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli troszczysz się o środowisko i kupujesz z drugiej ręki - jesteś w dobrym miejscu.

Jeśli chcesz coś kupić, bo tak - też jesteś w dobrym miejscu :)

Od czasu do czasu będę informować Was o nowościach, które się pojawią, ale główne informacje będą znajdować się w poście na pasku bocznym zatytułowanym monika olga shop, który będę aktualizowała w zależności od potrzeby.

Jeśli zainteresuje Cię jakaś rzecz i chciałabyś/chciałbyś ją nabyć, to poproszę o informację albo w komentarzu, albo na adres monika.olga.kurowska@gmail.com

Jeśli absolutnie nie interesuje Cię moja oferta liczę na Twoją wyrozumiałość, gdy od czasu do czasu taki post się pojawi :)

Aha, wszystkie ceny podane są bez kosztów wysyłki, które ponosi kupujący. Dla mieszkańców Bydgoszczy i okolic możliwość odbioru osobistego. Możliwość zakupu przez OLX.

Hanna Cygler, Po cudze pieniądze. Wydanie z 2020 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Na grzbiecie widoczne ślady użytkowania (marszczenie).
Cena - 15 zł - dostępne


Hanna Cygler, Nowe niebo. Wydanie z 2018 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Na grzbiecie widoczne ślady użytkowania (marszczenie).
Cena - 15 zł - dostępne



Hanna Cygler, W cudzym domu. Wydanie z 2020 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Na grzbiecie widoczne ślady użytkowania (marszczenie).
Cena - 15 zł - dostępne


Bernard Minier, Siostry. Wydanie z 2019 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Na grzbiecie widoczne ślady użytkowania (marszczenie).
Cena - 15 zł - dostępne


Ozdoba w klimacie morskim – muszle w drewnianej ramce.
Wymiary ramki – 15x16. Stan bardzo dobry.
Cena – 10 zł - dostępne




Etui na biżuterię. Posiada dwie przegródki większe i trzy przegródki mniejsze. Bardzo wygodny w podróży, jeśli zabieramy ze sobą kilka sztuk biżuterii. Przegródki zamykane na zamek. Stan bardzo dobry.
Cena – 9 zł - dostępne




Wunsiedel Bavaria Porzellan. Porcelana bawarska Wunsiedel. Dzbanek o całkowitej wysokości 26 cm w delikatny kwiatowy wzór. Stan bardzo dobry.
Cena 45 zł - dostępne







Sosjerka z porcelany bawarskiej Eschenbach kremowa z ozdobnym z złoceniem.
Stan bardzo dobry. Bez uszkodzeń.
Cena - 40 zł - dostępne





Audiobook Carla Montero, Szmaragdowa tablica
Wydawnictwo REBIS. Audiobook na dwóch płytach CD. Ponad 23 godziny nagrania. Stan bardzo dobry.
Cena - 20 zł - dostępne





Sean Hepburn Ferrer i "Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji". Wydanie z 2020 roku. Okładka twarda. Książka niezniszczona. Można kupić na prezent.
Cena - 19 zł - sprzedane



Siri Pettersen i "Żelazny Wilk". Wydanie z 2021 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Książka niezniszczona. Można kupić na prezent :)
Cena - 20 zł - sprzedane



Tana French i "Z dala od świateł". Wydanie z 2021 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Książka niezniszczona. Można kupić na prezent :)
Cena - 20 zł - dostępne


Alicja Minicka i "Morderstwo w Miłowie". Wydanie z 2012 roku. Okładka miękka. Książka niezniszczona, a więc spokojnie można ją kupić także na prezent.
Cena - 10 zł - dostępne




Lucinda Riley i cykl Siedem sióstr. "Siostra słońca". Wydanie z 2020 roku. Okładka twarda. Książka niezniszczona. Można kupić na prezent :)
Cena - 22 zł - dostępne



I do kompletu "Zaginiona siostra". Wydanie z 2021 roku. Okładka twarda. Widoczne ślady użytkowania.
Cena - 15 zł - sprzedane






Beata Sabała-Zielińska i TOPR. Żeby inni mogli przeżyć. Wydanie z 2018 roku. Okładka twarda. Książka niezniszczona. Można kupić na prezent :)
Cena - 20 zł - dostępne


Luis Montero Manglano i Muzeum luster. Wydanie z 2020 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Książka niezniszczona.
Cena - 20 zł - dostępne




Piękny ceramiczny komplet do kawy/herbaty sygnowany Tradition in Steingut Handarbeit. Komplet dla sześciu osób, w którego skład wchodzi 6 filiżanek ze spodkami, 6 talerzyków deserowych, dzbanek i mlecznik.
Cena za całość to 250 zł - dostępne
Jeśli ktoś chce nabyć pojedyncze elementy to:
filiżanka ze spodkiem - 19 zł za sztukę
talerzyk deserowy - 14 zł za sztukę
dzbanek - 40 zł
mlecznik - 28 zł






Dzbanek, cukiernica i mlecznik o kształtach mniej oczywistych? Kwadraty od marki flo. Dzbanek o wymiarach 11x11x12,5, mlecznik o wymiarach 7x7x8, cukiernica o wymiarach 9x9x8.
Cena za całość to 76 zł - dostępne
Jeśli ktoś chce nabyć pojedyncze elementy to:
dzbanek - 35 zł
mlecznik - 28 zł
cukiernica - 28 zł







Piękna porcelanowa waza z pokrywką z Wałbrzycha. Posiada tylko jeden uszczerbek, który jest widoczny po zdjęciu pokrywki. Średnica 19 cm, wysokość 11 cm. Cena 50 zł - rezerwacja







Nie starocie, ale też ładne :) Talerzyki deserowe z homeandyou i filiżanka ze spodkiem tej samej marki. Talerzyki o średnicy 20 cm (4 szt.), a filiżanka o średnicy 8 cm i wysokości 8,5 cm, spodek od filiżanki o średnicy 15 cm.
Talerzyk deserowy po 15 zł za sztukę - sprzedane
Filiżanka ze spodkiem 12 zł - rezerwacja






Piękna porcelana bawarska! Dostępne
Cukiernica - 28 zł
Mlecznik - 28 zł
Filiżanka ze spodkiem - 19 zł (dostępne 4 szt.)
Talerzyk deserowy - 14 zł (dostępnych 6 szt.)
Sosjerka - 40 zł (dostępne dwie sztuki, ale uwaga, one nie są identyczne)












Jest i DUKA. Półmisek na przystawki i pojemnik na cytrynę.
Półmisek na przystawki w kształcie ryby z drewnianą podstawką. Cena 15 zł - sprzedane





Szklany pojemnik na cytrynę. Podstawka o średnicy 9 cm, wysokość pokrywki 8 cm. Cena 8 zł - dostępne







I coś, co sama stworzyłam...

Coś, z czego ucieszy się każdy miłośnik książek. Otulacze na książkę! Taki otulacz zmieści książkę o wymiarach max 15x21 cm o grzbiecie 4 cm (książka ok 500-600 stron). Z dwiema wewnętrznymi zakładkami, które dobrze przytrzymują książkę. Otulacz posiada także wszytą tasiemkę, która spełnia rolę zakładki (jeśli ktoś potrzebuje dwie zakładki to może po prostu tasiemkę podzielić na dwie części).

Otulacz z tkaniny bawełnianej usztywnionej po obu stronach.
Cena - 25 zł - dostępne







A to już otulacz nieusztywniony, ale z tkaniny wodoodpornej.
Cena - 35 zł - dostępne





I kilka książek...

Allie Reynolds i "Rozgrywka". Wydanie z 2021 roku. Okładka twarda. Książka niezniszczona, a więc spokojnie można ją kupić także na prezent.
Cena - 19 zł - rezerwacja




Jakub Małecki i "Ślady". Wydanie z 2016 roku. Książka byłaby niezniszczona, gdyby nie załamanie na tylnej okładce, a więc widoczne ślady użytkowania.
Cena - 15 zł - dostępne




Graham Masterton i "Susza". Wydanie z 2021 roku. Okładka miękka. Książka niezniszczona, a więc spokojnie można ją kupić także na prezent.
Cena - 19 zł - sprzedane




Piotr Tymiński i "Wołyń. Bez litości". Wydanie z 2017 roku. Okładka miękka ze skrzydełkami. Na okładce widoczne ślady użytkowania.
Cena - 10 zł - dostępne



Ozdobne kule. Sztuczna roślina. Średnica ok. 12 cm. Kolor zielony i jasnozielony. Stan bardzo dobry.
Cena 8 zł za sztukę – dostępne 2 szt.





Szklany pojemnik z pokrywką. Różowy.
Średnica 7 cm, wysokość razem z pokrywką 10 cm. Stan bardzo dobry.
Cena 12 zł - sprzedane






Chętnych zapraszam do zakupów :)