sobota, 30 lipca 2022

Dziennik z podróży #18

Katowice i dwa miejsca, które tego dnia odwiedziliśmy. W każdym z nich spędziliśmy po kilka godzin. Najpierw Muzeum Śląskie. Czego tam nie było! I pomyśleć, że bilet normalny to tylko 24 zł! 

Byłam pod wrażeniem tego muzeum. Zarówno całego kompleksu, jak i poszczególnych wystaw stałych. Było i malarstwo, i rzeźba. Były meble (odtworzone mieszkania), była ceramika, były przepiękne pamiątki po mieszkańcach Katowic i okolic. Była też kapitalnie zaaranżowana część poświęcona historii Górnego Śląska. A historia jak wiemy jest skomplikowana. W tym muzeum można spędzić spokojnie cały dzień! 

Jeśli w przyszłości będziemy mieli dłuższy przystanek w Katowicach z pewnością ponownie wybierzemy się do Muzeum Śląskiego...



Pokopalniane obiekty



Niektóre pokopalniane obiekty zostały odnowione i przystosowane do potrzeb muzeum. Zorganizowane w nich wystawy były równie ciekawe, jak w przypadku wystawy głównej. W jednym z takich budynków (dawna stolarnia) mieliśmy okazję zapoznać się z wystawą poświęconą generałowi Szeptyckiemu: "Był to dzień niezapomniany - Droga generała Stanisława Szeptyckiego na Górny Śląsk".

W innym zaś obiekcie (dawny budynek łaźni) można było obejrzeć wystawę zatytułowaną "Głusza", a poświęconą komunikacji, kulturze oraz sztuce Głuchych. To doskonały pomysł, aby uwrażliwić choć część społeczeństwa i uświadomić, że każdy może tworzyć piękne rzeczy i każdy ma prawo do obcowania ze sztuką...

Ostatni spacer po katowickich ulicach

I mała przekąska przed tym imponującym gmachem

I kolejna, ostatnia tego dnia, atrakcja - spacer po Nikiszowcu!












A przy ul. Rymarskiej na Nikiszowcu znajduje się Punkt Informacji Turystycznej oraz Dział Etnologii Miasta Historii Katowic. To niewielkie muzeum, bo tak naprawdę do zwiedzania są dwie sale, ale i tak warto je odwiedzić, ponieważ dzięki temu dowiemy się...

... jak wyglądał dzień w pralni, suszarni i maglu. Jakie sprzęty i środki czystości były dostępne. Jakie były poszczególne etapy całego procederu, aby na koniec tej ciężkiej pracy każda z kobiet mogła wrócić do domu z koszem pełnym czystego, wysuszonego i wymaglowanego prania!

Ta suszarnia naprawdę mnie zaintrygowała. Od dołu pranie osuszało ciepłe powietrze...


Druga sala to mieszkanie przeciętnej rodziny mieszkającej na Nikiszowcu. Układ mieszkania, wielkość tego mieszkania, meble, sprzęty domowe, naczynia i takie rarytasy, jak choćby widoczna poniżej maszyna do szycia :)




Nikiszowiec to osiedle górnicze, które powstało w latach 1908-1914 i należało do koncernu Giesche. Architekci (Emil i Georg Zillmannowie) pewnie nawet nie przypuszczali, że zaprojektowane przez nich osiedle będzie w przyszłości architektonicznym unikatem...


A gdy zakończyliśmy naszą włóczęgę po Nikiszowcu pożegnaliśmy się z Katowicami i ruszyliśmy dalej. Kolejny cel naszej podróży to Magurski Park Narodowy! Tak, byliśmy w raju po raz trzeci...

Przedsmak...

czwartek, 28 lipca 2022

Dziennik z podróży #17

Kolejny dzień naszej podróży. Żegnamy Wrocław i obieramy nowy kierunek - Katowice. Niestety... poważny wypadek na autostradzie i objazd sprawił, że podróż trwała o wiele dłużej.

Gdy dotarliśmy do Katowic pierwsze kroki skierowaliśmy do centrum w poszukiwaniu obiadu. KatoSetka! Polecamy :)

Górny Śląsk przywitał nas pogodą niepewną. Spore zachmurzenie nie zwiastowało niczego dobrego. Słońce pokazało się tylko na chwilę, a później deszcz, deszcz, deszcz. 

Trochę pospacerowaliśmy po katowickich ulicach i uciekliśmy do hotelu obmyślać plan na dzień następny.





















Jakby co takie coś było przy domofonach :)

Pasmanteria od razu rzuciła się w moje oczy :)