środa, 6 lipca 2022

Lato w mieście

Żeby nie było, że całe lato spędzam na balkonie :)

Czytamy ze zrozumieniem, liczymy i decydujemy, więc "paragony grozy" nam niestraszne...

A na deser... Po raz kolejny przekonałam się, że łakomstwo nie popłaca :/

Na ulicy Długiej w Bydgoszczy

Bulion mocy! W upalne dni szczególnie doceniam mój wolnowar!

Tak, balkon to nadal moja ulubiona czytelnia :)

One są nieśmiertelne!

Pachną obłędnie!


Ach te porzeczki...

Ulubiona letnia czytelnia... Ale o tym już wiecie :)

Nocne marki...







22 komentarze:

  1. Paragony grozy są medialne, my na wakacjach, a paragony normalne, jeśli ktoś zamawia bez zaglądania w menu, to potem się dziwi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Choć niektórzy faktycznie mocno podnieśli ceny.
      "Paragon grozy" mieliśmy w zeszłym roku w Białymstoku. Nacięliśmy się tylko raz. Ceny były podniesione, a porcje zmniejszone...

      Usuń
  2. U mnie ostatnio przede wszystkim lato w pracy, ale mam nadzieję, że i latem w mieście uda mi się nacieszyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie zastanawia, jak to jest, menu dostępne, każdy decyduje czy to lokal dla niego . Może zamówić, albo odejść!

    OdpowiedzUsuń
  4. Całe lato zawsze pracuję, bo wyjeżdżam wczesną jesienią. Ale wakacje w mieście to też świetny pomysł, przynajmniej ja w moim się nie nudzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My też, puki co, w mieście. Kotki trochę ograniczają nam wolność 😉!!! Ale nie próżnujemy... tyle wokół ciekawych miejsc. Jest fajnie 😊!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Na wakacjach nie zwracam uwagi na paragony grozy.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba cos zjem po tych Twoich zdjęciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wakacje w mieście też mogą być ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja co roku przewracam oczami na te paragony grozy, bo zazwyczaj chodzi po prostu o ceny, o których wiadomo wcześniej. Ale sama paragon grozy raz dostałam na kolumbijskim wybrzeżu (grozy szczególnie w relacji cena/jakość), aż trzeba było iść do pobliskiego bankomatu, ale gdyby rzeczywiście dokładnie przeanalizować kartę i wszystkie drobne druczki, to można było przewidzieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać zawsze są wyjątki.... My paragon grozy otrzymaliśmy w zeszłym roku w Białymstoku. Porcje okazały się mikroskopijne. Pierwszy raz wyszłam z restauracji głodna....

      Usuń
  10. Wszystko wygląda przyjemnie ;). Czasem warto pospacerować po mieście, zmienić otoczenie, ale no balkon tez masz fajny. ;)

    OdpowiedzUsuń