poniedziałek, 31 października 2022

Październikowe migawki

 

Nic na to nie poradzę! Lubię zaglądać ludziom w okna :/

Nad grudziądzkim brzegiem Wisły

Kiedyś była taka sympatyczna kawiarnia w Grudziądzu z czerwonym rowerem w tle. Chyba nie przetrwała lockdownów. Został tylko czerwony rower... 

To była ciekawa publikacja...

Październikowe niebo!

Tymczasem na ławeczce...

... w Lubostroniu :)

Prawda, że majestatycznie wygląda nawet leżący?

Gdy mąż zobaczył mnie taszczącą to krzesło zapytał przerażony: zabierasz do domu?! Uspokoił się, gdy powiedziałam, że to tylko do zdjęcia :)

Owoce jesieni!

Włóczymy się po bydgoskim Parku Przemysłowym

Bydgoska łuczniczka zamieszkała z nami :)

Kolejna rewelacyjna powieść i pyszna kawa z cynamonem!

Będą ozdabiały nasz dom podczas tegorocznych świąt :)

Zanim były grzyby leśne raczyliśmy się pieczarkami. Kopytka w sosie pieczarkowym to był obiad idealny, który zabierałam w termosie do pracy :)

Leśne trio preppersa :)

O życiu wierszem...

Taka bieliźniarka marzyła mi się od lat...

Jeszcze kilka jesiennych kadrów...






sobota, 29 października 2022

Grzyby leśne w roli głównej

W tej książce znalazłam moc kulinarnych inspiracji!

W tym roku grzybobranie nam się udało! Gdy w domu pojawiła się TAKA ilość leśnych grzybów, trzeba je było czym prędzej zagospodarować. Bo ileż można jeść jajecznicy z grzybami czy też je marynować...

Na obiad zrazy z grzybami leśnymi, a do słoików... leczo leśne, krupnik z leśnymi grzybami i postny bigos z grzybami leśnymi. Zapasy gotowe! Tak, duch preppersa cały czas jest silny :)

Rzecz jasna część grzybów także suszyliśmy. Do następnego grzybobrania (za rok!) musi nam wystarczyć to, co zgromadziliśmy teraz...

Na koniec pytanie do Was! Jakie danie z leśnymi grzybami jest Waszym ulubionym daniem?

To zaledwie część naszych tegorocznych zbiorów

Ogórki też domowej roboty :)

Leśne trio :)


czwartek, 27 października 2022

Poetycko ... o życiu

"Jesień"

Mam za oknem czerwone liście
Bo to jesień już oczywiście
Grzejnik grzeje, pokój ogrzewa
No i ptak jakoś ciszej dziś śpiewa

Wiatr powiewa, zimno na dworze
I do domu śpieszy, kto może
Jesień w pełni już całkiem nastała
I do grudnia będzie tak trwała

Lecz uroki swe ma też, nie przeczcie
Kolorami nas zachwyca bajecznie
Czasem piękne nam daje widoki
Każda pora ma swoje uroki

"Jesienna pora"

Jesienny wicher nad nami wiej
Czapki z głów zrywa, och, co się dzieje?
Liście fruwają nam nad głowami
Tak się jesienią zdarza czasami

Nagle deszcz spada z głośnym chlupotem
Co jeszcze będzie? Co będzie potem?
Chmury ściemniały, szaro na dworze
Biegnie do domu każdy, kto może

Mija kałuże, czasem w nie wpadnie
Poro jesienna, czy to tak ładnie?
Gwiżdżesz i dmuchasz, wiejesz, popychasz
I tylko sobie nad wszystkim wzdychasz

Poro jesienna, piękna czasami
Czy ty po prostu bawisz się nami?
Skończ z tą zabawą, daj nam odpocząć
I gdy ucichniesz, na ławce spocząć

Dwa powyższe wiersze pochodzą z tomiku poezji bydgoskiej poetki Wiesławy Szymańskiej „Od narodzin po schyłek życia”. Narodziny i schyłek życia. Początek i koniec. A co pomiędzy?

Emocje! Miłość, radość, tęsknota, ból. Beztroska, pierwsze zauroczenia, blaski i cienie dorosłości, starość…

Otaczająca nas przyroda, która i zachwyca, i zaskakuje. Zmieniające się pory roku i ich zdumiewająca cykliczność…

Ludzie! Bliscy, których znamy i ci nieznajomi, których obserwujemy przez ułamek sekundy. Znajomi, których spotykamy niemalże każdego dnia i ci, którzy przemykają obok nas ukradkiem…

Takie jest właśnie życie. Nasycone tym wszystkim, co nas porusza. Refleksje, które snują się w naszej duszy i w naszym sercu. I właśnie te refleksje na temat postrzegania świata w ciekawe strofy ubrała Wiesława Szymańska. Jestem przekonana, że wiersze zebrane w tym niewielkim zbiorze umilą mi jeszcze niejeden wieczór i będą towarzyszyć mi w jeszcze niejednej podróży :)






poniedziałek, 24 października 2022